home

Gang na WTOOPIE – 16-19 czerwca 2016

WTOOPA, czyli Ogólnopolskie Spotkania Teatralne.

Jeszcze w zeszłym roku odebrałem telefon z informacją, że zostaliśmy wybrani do udziału w ogólnopolskim przeglądzie teatrów amatorskich. Nam w to graj! Tym bardziej, że impreza zapowiadała się nad wyraz smakowicie. Zapowiadała się i takąż była.

Cała WTOOPA ma charakter przeglądu połączonego z wielogodzinnymi warsztatami. Dzięki temu mieliśmy możliwość uczestniczenia w warsztatach z improwizacji, tańca, ruchu, emisji głosu, czy pracy ze światłem na scenie. Warsztaty odbywały się od rana do wczesnych godzin popołudniowych. Natomiast po obiedzie prezentacje teatralne. Wspaniałych dziewięć (nie licząc nas) grup teatralnych z całej Polski, wspaniali, otwarci ludzie i coś, co jest rzeczą unikatową, a mianowicie wspólne omówienia spektakli. Po prezentacjach, w późnych godzinach wieczornych, zasiadaliśmy wszyscy na scenie omawiając spektakl po spektaklu, proponując rozwiązania sceniczne, sugerując zmiany lub opisując swoje wrażenia najczęściej bardzo pozytywne. My Gangowcy wykonaliśmy na WTOOPIE „Kwartet dla czterech aktorów”. Nie ukrywam, że było to dla nas przeżycie bardzo stresujące z pewnego bardzo ważnego względu. Otóż gościem specjalnym WTOOPY był Mikołaj Grabowski, wybitny reżyser, aktor teatralny, filmowy, dyrektor teatrów. W jeden z wieczorów odbyło się z nim specjalne spotkanie. Najważniejsze było jednak to, że Mikołaj Grabowski jest reżyserem i odtwórcą jednej z ról pierwszego wykonania „Kwartetu dla czterech aktorów”, którego to wykonanie do dzisiaj jest wzorem niedoścignionym. Przed naszym występem zasiadł na widowni, a my na nogach z waty zaczęliśmy spektakl. Mikołaj Grabowski nie miał w zasadzie żadnych zarzutów. Był bardzo zadowolony z naszej interpretacji „Kwartetu…” stwierdzając , że świetnie radzimy sobie z improwizacjami Schaefferowskimi. Cóż, lepszej recenzji nie można oczekiwać! Dodał jeszcze, że nareszcie po wielu latach mógł obejrzeć „Kwartet…” z perspektywy widza.

Reasumując, jesteśmy pełni pozytywnych wrażeń i nowych doświadczeń po wizycie w Krakowie. Jest tylko jedna wielka szkoda  – WTOOPA, to przegląd, na który raczej się nie wraca, ponieważ co roku wybierane są inne teatry.

Marcin Matuszewski