home

„Spełnia się marzenie”

W sobotę 12 października 2013 r.  w Galerii na Wzgórzach swoje marzenia o malarstwie spełniała  pani Irena Dukat, malarka z sąsiedztwa. Pani Irena mieszka i tworzy w Murowanej Goślinie w swojej pracowni pełnej światła i kolorów przenikających przez szklane ściany tarasu w jej domu na Zielonych Wzgórzach. Malarka jest znana wielu gośliniakom, ma duże grono znajomych i przyjaciół. Nowym odkryciem jednak dla wielu była wystawa pani Ireny. Autorka pokazała tak dużą ekspozycję prac pierwszy raz. Sobotni wernisaż był jej pierwszym indywidualnym pokazem twórczości. Na wystawie dominują portrety rysowane tradycyjnie ołówkiem na papierze. Prace przedstawiają postacie z otoczenia autorki, znajomych, przyjaciół, krewnych, ale nie tylko. Możemy również spotkać osoby znane, aktorów, piosenkarzy, polityków. Wszystkie te postaci w ekspozycji pokazane są obok siebie , razem bez podziału na kategorie, ponieważ pani Irena rysuje je bo akurat coś ją zaintrygowało w postaci. Nie dzieli ludzi, a nawet łączy ich bez znaczenia pozostawiając ich funkcje , pozycje społeczną pokazując , że wszyscy mamy po prostu twarz i cechy ludzkie i swego rodzaju piękno, niepowtarzalność . Ważnym i interesującym zagadnieniem w wystawie jest czas, czas w którym autorka zamyka portretowanych tu i teraz. Portretując ludzi różnych młodych, dzieci , starszych, nieżyjących, portrety z przeszłości pokazuje tętno życia, puls tego czasu, który mamy. Portrety mówią nie traćmy czasu na banały, żyjmy pełnią życia! W każdej twarzy zawarta jest historia człowieka zakodowana w jego spojrzeniu, tajemnica, przeżycia, dążenia, pragnienia  wszystkie te emocje , które powodują, że chce się żyć i stanowią o tym czym życie jest. To jest wielki sens portretu tak prostego tematu w malarstwie a jednak mającego ogromną moc przekazu. Już od czasów prehistorycznych ludzie mieli potrzebę wyrażania się przez malarstwo przede wszystkim opowiadać historię o sobie stając się przypadkiem i przy tej okazji nieśmiertelnymi, nie na darmo mówi się „uwiecznić kogoś” na portrecie.

Wystawa Ireny Dukat to również malarstwo i kolor, światło, faktury, materie zawarte w pejzażach, scenkach rodzajowych, przyrodzie, kwiatach. Wydaje się jednak, że w centrum zainteresowania autorki w rysunku i malarstwie jest mimo wszystko człowiek i jego tajemnica.

Zapraszam Państwa do zwiedzania ekspozycji w Galerii na Wzgórzach od poniedziałku do piątku w godzinach od 8.00 do 20.00 do końca października.

Bartłomiej Stefański

 

Skąd się wzięłam w Murowanej Goślinie ?

Z malowniczego Wielenia nad Notecią w powiecie pilskim.

Przyjechałam w 1970 roku do ojca, który objął w Murowanej Goślinie stanowisko naczelnika U.P.T i rozpoczęłam poszukiwania odpowiedniej dla siebie szkoły. Miała być ceramiczna w Chodzieży, plastyczna w Poznaniu a skończyło się baletem w Teatrze Muzycznym i szkołą odzieżową im. W. Raymonta przy ulicy K. Wielkiego w Poznaniu z czego byłam bardzo zadowolona ( to pozwoliło mi się utrzymywać i zarabiać ). Swoje zdolności odziedziczyłam po rodzinie mojej mamy. Jej brat był malarzem, rzeźbiarzem oraz muzykiem. Umiejętności te wykorzystywałam przy każdej okazji – gazetki szkolne, projekty odzieży, haftowania i szycie poduch, serwet, lambrekinów, ” kafmyc” ( okryć do dzbanków) oraz różnych bibelotów. Zakładając rodzinę nie chciałam powtórzyć błędów rodziców. Skupiłam się więc na rodzinie i pracy, odkładając swoje marzenia o malowaniu na 35 lat.

Kilka lat temu , koleżanki wiedząc o moich zainteresowaniach, kupiły mi w prezencie sztalugę stołową i to już nie dawało mi spokoju. Przy wsparciu moich najbliższych, zaczęłam coś ” bazgrolić”, a te ” bazgroły” zaczęły interesować innych, co dawało mi wiarę, że może nie jest za późno. I tak dwa lata temu przyjaciółka Kasia Sikorska zaproponowała mi zajęcia w pałacu z p. Bartłomiejem Stefańskim, któremu jestem wdzięczna za wskazówki i uwagi oraz życzliwość.

Irena Dukat ( Sandecka, Sowa )