home

Spotkanie opłatkowe i podsumowanie roku 2011 goślińskich biegaczy biegaczy

W dniu 15 grudnia br.  o godz. 18.00 w  ośrodku kultury w Murowanej Goślinie odbyło się spotkanie opłatkowe środowiska biegaczy amatorów zamieszkałych na terenie gminy.

Inicjatorem spotkania był Wojtek Krzysztoń, a samo spotkanie odbyło się w pięknie przystrojonej sali, przy „ grających w tle” kolędach, tworzących wspaniały nastrój świąteczny, co zawdzięczamy p. dyrektor  Arlecie Włodarczak i innym pracownikom  ośrodka kultury.

W spotkaniu wzięło udział 17 biegaczy, w tym co bardzo cieszy 5 pań oraz  Burmistrz Miasta i Gminy Murowana Goślina p. Tomasz Łęcki oraz wspomniana wcześniej p. Arleta Włodarczak.

Spotkanie to miało na celu głównie integrację środowiska biegaczy, spotykamy się na biegach – zawodach, czy też na treningach ale tak naprawdę nie wszyscy się znamy. W chwili obecnej istnieje „moda” na bieganie, grupa biegaczy w Murowanej Goślinie i na terenie gminy jest bardzo liczna, o czym może świadczyć fakt, iż w największym w Polsce maratonie w Poznaniu wystartowało 16 biegaczy (doskonale wiemy, że nie byli to wszyscy, którzy poradziliby sobie z tą ponad 42 km trasą), natomiast w Mistrzostwach Polski Weteranów w Półmaratonie (21,097 km), które odbyły się w Murowanej Goślinie w czerwcu br. wzięło udział aż 20 osób w tym 3 kobiety (dla nie wtajemniczonych: weteran to osoba, która ukończyła 35 rok życia). Z radością można przyjąć, że na terenie gminy zamieszkuje około 40 osób w różnym wieku, które próbowały już swoich sił w zawodach ulicznych na różnych dystansach, a bardzo wielu jest takich, którzy stawiają swe pierwsze kroki biegowe na drodze do „kariery” zawodnika amatora, byli też tacy wśród uczestników spotkania.

Podczas spotkania tradycyjnie podzielono się opłatkiem, potem każdy powiedział kilka słów o sobie i swojej przygodzie z bieganiem, wymieniono się  doświadczeniami, tutaj można by długo słuchać Wojtka Krzysztonia i Romana Janowiaka, którzy są w naszym środowisku pionierami biegania z kilkudziesięcioletnim doświadczeniem. Są też wśród nas i tacy, którzy w tym roku z powodzeniem zadebiutowali w maratonie – Zbyszek Leszczyc–Sumiński, po roku treningu ukończył maraton poznański z czasem 3 godz.41 min i 33 sek., co dało mu też 1235 miejsce w stawce 4619 zawodników. Zbyszek jest przykładem, iż na bieganie nigdy nie jest za późno ( myślę, że się nie obrazi jak ujawnię), ma skończone 52 lata, a wcześniej „zdrowo” popalał.

Krótko podsumowaliśmy swoje tegoroczne osiągnięcia, z których jako największe można uznać (choć my biegacze z szacunkiem traktujemy wszystkich tzn. zwycięzców jak i tych, którzy walczą ze swoimi słabościami i przybiegają w końcówkach stawki, to oni są cichymi bohaterami):

  • 214 miejsce na 4619 zawodników w Maratonie Poznańskim Wojtka Krzysztonia z bardzo dobrym czasem 3:07:53. Ponadto Wojtek był 3 w swojej kategorii wiekowej w cyklu Grand-Prix Wielkopolski w Półmaratonie (6 najlepszych wyników z 9 biegów), a ostatni z tych biegów  w Kościanie wygrał.
  • Zbyszek Leszczyc-Sumiński, w drodze do maratonu pokonał kilka półmaratonów, był 3 w Mistrzostwach Polski Lekarzy w Gnieźnie w swojej kategorii wiekowej,
  • Kasia May-Adamek, która biega dopiero od dwóch lat w tym roku spróbowała swoich sił w Supermaratonie w Kaliszu, gdzie przebiegła 54 km. W Grand Prix Wielkopolski w Półmaratonie była na bardzo dobrym 6 miejscu.
  • Ryszard Dzikowski i Maciej Matecki w Supermaratonie w Kaliszu pokonali maksymalny dystans 100 km.
  • Dawid Sikora w naszej gminie mieszka dopiero od 2 miesięcy, bieganie połączył z innymi dyscyplinami, dzięki wytrwałości jako pierwszy z naszego rejonu został „Człowiekiem z żelaza” – Iron man, pokonał trasę triatlonu: 3,8 km pływania, 180 km jazdy rowerem i 42,195 m (maraton) biegiem.
  • Andrzej Ludzkowski (były paraolimpijczyk z Atlanty) wielokrotnie stawał na podium w różnych biegach w kategorii osób niepełnosprawnych.

Wymieniłem kilka osób, ale to nie znaczy, że inni nie mieli sukcesów, wielu poprawiało swoje wyniki życiowe.

Niezdecydowanych zapraszamy do biegania. BO NAPRAWDĘ WARTO!!! Do zobaczenia na trasach biegowych.

 

Roman Pietrzak