home

Gang Marcina w akcji

Stare porzekadło mówi, że z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu. Inne przysłowie mówi, że jeśli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze.

O prawdziwości tych sentencji mogliśmy się przekonać będąc 13 marca na spektaklu Gangu Marcina zatytułowanym Jason.

Marcin Matuszewski po raz kolejny przywdział czapkę reżysera i we współpracy z małżonką Izabelą Metler-Matuszewską napisał scenariusz dość przerażającego, skierowanego do widzów dorosłych przedstawienia. 

 

Rzecz rozpoczyna się od krótkiego filmu wyświetlonego za pomocą projektora, a przedstawiającego scenę, w której dwie kobiety wloką na tory związane dziecko. Sprawa wydaje się oczywista, dochodzi do zbrodni. Następne wydarzenia obserwujemy już ze sceny teatralnej. Akcję rozpoczyna  stypa, na której gromadzi się rodzina, ale nie jest to pogrzeb chłopca, którego widzieliśmy w pierwszej projekcji, tylko dwóch ciotek: Rachel i Scarlett , które zginęły w niewyjaśnionych okolicznościach.

Już po kilku zamienionych słowach, orientujemy się, że rodzina nie darzy się głębokim uczuciem i szacunkiem. Powodem wzajemnej niechęci jest majątek, którego posiadaczką jest matka Simone (głowa rodziny, siostra nieboszczek). Stara kobieta posiadająca kilkoro dzieci, które każde, o czym informuje nas jeden z bohaterów, ma innego tatusia. Sama matka jest raczej mało wylewna. Narastający wokół niej konflikt pretendentów do majątku (dzieci mają pretensje, że matka nie opiekowała się nimi, to ciotki je niańczyły), nie robi na niej żadnego wrażenia, siedzi z wbitym w jeden punkt wzrokiem i wygłasza od czasu do czasu jakieś bezduszne zdanie. Nawet gdy konflikt przeradza się w bójkę, czy nawet próbę zabójstwa synowej, nadal pozostaje niewzruszona. Po tych dramatycznych wypadkach, w których w dalszym ciągu wszystko owiane jest jakąś tajemnicą, przychodzą kolejne zdarzenia. Najpierw poznajemy (ponownie za pomocą projekcji) mężczyznę w kapeluszu odwróconego plecami, palącego papierosa – możemy snuć domysły, że to jest Jason, nowy kochanek matki.

 Kolejny filmik prezentuje morderstwo jednego z synów, który powodował najwięcej konfliktów i najbardziej próbował się wkupić w łaski matki. Następnie sytuacja się zagęszcza, podobnie jak w książkach Agathy Christie, padają pytania: kto zabił, kto miał najwięcej powodów, by dokonać zbrodniczego czynu? Morderca się jednak nie ujawnia. Dopiero gdy  giną wszyscy członkowie rodziny z wyjątkiem matki, zaczynamy łączyć fakty w jedną całość. Tu następuje zwrot, w którym poznajemy dzieciobójczynię – mamę Simon. Co więcej, siostry kobiety wcale nie umarły i to one dokonały straszliwych morderstw. Wszystko po to, by zdobyć majątek i podzielić się nim między sobą. Ostatnią ofiarą kobiet miał paść Jason. Jednakże plan ten nie został zrealizowany. Siostry Rachel i Scarlett mordują „złą” siostrę, która przez wszystkie lata wysługiwała się nimi. Przedstawiają swój plan, w którym ustaliły uprzednio z Jasonem całą intrygę. Likwidując ciało „złej” siostry słyszymy zza kulis strzał. Okazuje się, że podział majątku między dwie siostry to za wiele. Trzecia siostra zwierza się, że nie będzie dzieliła się pieniędzmi i mężczyzną. Gdy już wydaje się, że wszystko „dobrze się skończyło”, ginie tragicznie „trzecia siostra” . Odtąd sprawa staje się jasna. Kolejna odsłona filmowa prezentuje Jasona, który na pytanie DLACZEGO? Odpowiada, że ma złe wspomnienia z dzieciństwa. Teraz wiemy, że dziecko leżące na torach to był młody Jason. Tyle fabuły.

Na uznanie zasługuje niewątpliwie gra aktorów. Każda postać została wyposażona w przemyślaną  i skomplikowaną osobowość, młodym aktorom udało się wydobyć indywidualizm granej przez siebie osoby. Całość spektaklu ubogacona została przez dramatyczną muzykę oraz surową dekorację.

Mama Simone – Magdalena Och
Lynsey / ciocia Rachel – Daria Dziamska
Nancie / ciocia Scarlett – Justyna Pietkun
Samantha – Milena Wójcik
Carter – Kamil Zawadzki
Ryan – Adam Suchomski
Benjamin – Michał Pawłowski
Stanwode – Karol Lichota
Jason – Bartosz Smolarek

Scenografia Bartłomiej Stefański

 

Więcej zdjęć w galerii